Jednak ten pomysł, nie przyciągnie mnie do ich kandydatów w kolejnych wyborach. Dlaczego? Sądzę, że jest to tylko gra polityczna i nic więcej. (Tak na marginesie pomysł pachnie mi trochę cenzurom, a tego nie jestem zwolennikiem.)
Będziemy mieli kolejny martwy przepis, który zostanie raz czy dwa przetestowany, jakiś ksiądz zapłaci karę i tyle w tym temacie. Podejrzewam też, że egzekwowanie nowego prawa będzie niezłą komedią, z powodu nieuregulowanych stosunków państwo-kościół. W moim mniemaniu, trzeba skupić się na prawdziwych problemach w tej materii, a nie wymyślać nowe.
Musimy:
- rozwiązać konkordat,
- wyprowadzić religię ze szkół
- wyjaśnić nadużycia i przekręty kościelnej komisji majątkową
- uregulować formę wystąpienia ze związków wyznaniowych (skuteczny nadzór GIODO)
Chcą gadać z ambon o polityce niech gadają. (fanów im to nie przysparza) 1/3 Polaków ma już tego dość, a w dodatku coś mi się wydaje, że ta liczba stale będzie się powiększać. Wkrótce może się okazać, że tzw doradzanie kandydatów nie będzie miało większego znaczenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz