sobota, 19 października 2013

Żenująca okładka:

Na początku tygodnia, ukazał się najnowszy nr tygodnika „W Sieci”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby na Okładce nie widniał Redaktor Tomasz Lis, w ubiorze żołnierza SS z dopiskiem „Prawie jak Goebbels”
Nie ukrywając, odrzuciło mnie to od kupna tego tygodnika. Nigdy nie mówiłem, że „Newsweek” nie ma mocnych okładek, ale „W Sieci”, jak na mój gust, przekroczyło granicę dobrego smaku (lekko mówiąc, a w zasadzie pisząc). Ostatnio coraz częściej widzimy tego typu skandale.
Wcześniej był incydent z bilbordem Pani Poseł Kłosin, której podobizna została ubrana w mundurek SS, ponieważ, zagłosowała za odrzuceniem ustawy o zakazie aborcji.
Musimy pamiętać, że zakaz aborcji nie przeniesie nic dobrego, a na pewno pogłębi podziemie aborcyjne, i efekt może być odmienny od zamierzonego przez pomysłodawców. A w przypadkach w których dojdzie do ciężkiego uszkodzenia płodu razem z nim może umrzeć jego matka. Jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z obroną życia. Miejmy to na uwadze.
Wracając do tematu, nie możemy też zapominać o Referendum w Warszawie i słynnym „W”, które PIS wykorzystał na swoich plakatach. Chyba ¾ odbiorców skojarzyło ten symbol ze słynną Godziną „W” z Powstania Warszawskiego.
Kiedy Powstańcy zwrócili uwagę PISowi, PIS próbował przekonywać, że chodziło o hasło „W jak Warszawa” lub „Wielka Warszawa”. Ja temu wiary nie dałem, tak jak większość odbiorców. Zagarnianie symbolów narodowych przez jedną grupę społeczną dla swoich celów godne potępienia.
Podsumowując: Patrząc z boku, na powyższe sytuacje mam wrażenie, że twórcom przekazu, chodziło to:
 „To my jesteśmy Ci dobrzy, a reszta to źli okupanci” lub coś w ten deseń.

Brak komentarzy: