Nie mogę powstrzymać się od komentarza, słysząc tytule Arcybiskupa Michalika "Człowiek roku 1998/1999' w kategorii indywidualności".
Nie zamierzam wnikać, kto za niego zapłacił, a kto nie, ale patrząc z perspektywy ostatnich
wydarzeń, zadajmy sobie pytanie: Czy to nie jest próba poprawy wizerunku Arcybiskupa po słowach o pedofilii w kościele?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz