Biskup Dydycz zasilił grono hierarchów, którzy zbulwersowali opinię publiczną. W liście do wiernych stwierdził, że księża są atakowani, bo nie donoszą policji na księży pedofilów. Oczywiście, zasłaniał się tajemnicą spowiedzi. W końcu po co chronić młodych wiernych.
W kościele widocznie ważniejszy jest sakrament niż dziecko, które do niego przychodzi.
Gdyby przeciętny Kowalki ukrywał przestępce, to musiałby prawdopodobnie
pożegnać się z wolnością w momencie, wyjścia na jaw takiej sytuacji.
Obecna sytuacja pokazuje jedno, trzeba rozwiązać konkordat, utworzyć komisję czy inny byt, który pomoże rozwiązać problem pedofilii wśród duchownych.
Zapewnienia kościoła w tej sprawie są nic nie warte - taki komunikat obieram z wypowiedzi najwyższych hierarchów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz