piątek, 29 listopada 2013

1/3: Pół roku wykładów za Blef




Wczoraj około godziny  czternastej usłyszeliśmy o zawieszeniu na pół roku Prof. Jacka Rońdy w obowiązkach wykładowcy na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Dla osób, którym  to nazwisko nic nie mówi, już wyjaśniam. Pan profesor był jedną z osób, która pomagała Antoniemu Macierewiczowi wyjaśnić przyczyny  katastrofy smoleńskiej. (Wiem, że napisanie „ekspert” byłoby szybsze i łatwiejsze, ale staram się nie używać tego słowa w tym kontekście)
Profesor w telewizji Trwam przyznał się, że blefował (według  mnie to co zrobił nazywa się kłamstwo, ale niech im będzie) w sprawie pułapu na którym znajdował się prezydencki samolot w Smoleńsku.
W każdym razie uważam, że kara jest zbyt mała w stosunku do wielkości sprawy jaką badał. Według mnie powinien zostać wydalony z uczelni za takie zachowanie, bo wszyscy wiemy jak ta tragedia podzieliła polaków, a Pan Profesor swoim blefem nie poprawił, tej sytuacji a ją na chwilę jeszcze bardziej zaognił. Na pewno zgadzam się z Komisją Etyki,  że „naukowiec nie może ulegać wpływom sił politycznych”.

Jednak patrząc na całą sytuację z boku, możemy zauważyć jeden plus - spadł odsetek wierzących w zamach.

 

Brak komentarzy: